Blog > Komentarze do wpisu
Wreszcie parę oddechów
Jak cudownie mieć parę dni wolnego. Wolnego w tym sensie, że nie muszę jeździć na żadną z uczelni. To jednak męczące, te dojazdy, siedzenie na zajęciach, skupianie uwagi wtedy, kiedy godziny nakazują, uśmiechanie się na zawołanie, troska o to, żeby się ubrać i umalować, bo w końcu idzie się do ludzi etc;) I ciągły pośpiech, robienie wszystkiego tylko dlatego, że trzeba, a nie dlatego, że to dobre, miłe, piękne, inne... W ostatnich dniach mam wreszcie trochę czasu do zużycia.
Nie, nie próżnuję. Dawno tyle nie czytałam, i to rzeczy związanych ze studiami. Dawno nie ćwiczyłam, nie troszczyłam się o dietę, nie zmywałam naczyń...;)

Dobrze mi i jeszcze nie chce mi się wracać do codziennego pośpiechu. No ale cóż, od poniedziałku znowu. Na szczęście niedługo sesja. Wiem, że jestem dziwna, ale wolę sesję od siedzenia na wykładach. Szkoda mi tylko zajęć, które prowadzę, i grupy, którą uczę. Pewnie już więcej z nimi nie będę mieć do czynienia w czasie ich studiów. Nasza katedra prowadzi jeszcze tylko teologię fundamentalną w II semestrze, ale w tym roku ja nie mam tych zajęć (przynajmniej na razie nic mi o tym nie wiadomo;)).

No, nawet na bloga znalazłam chwilę:)
piątek, 04 stycznia 2008, aphoper1
Komentarze
Gość: Zlak, chello087207102173.chello.pl
2008/01/04 21:20:18
A jaka miła notka:)
-
Gość: ziel, chello083144105093.chello.pl
2008/01/05 15:28:50
:)