Blog > Komentarze do wpisu
żeby nie było,
że Was znów porzuciłam... Po prostu twórcza ostatnio nie jestem. A może włąśnie ciągle muszę być i na bloga już nie starcza? Żyję, robię, co trzeba (dokładnie tak - nie wszystko, co do mnie należy, ale jakoś udaje się wyczuć, ile koniecznie trzeba, i jakoś się prześlizguję), zmęczona, ale oko już prawie nie lata. Tylko króliczek nam niedomaga i to strasznie trudne widzieć, jak się zmaga ze słabością, przewraca, denerwuje etc (problemy neurologiczne) - ale może seria zastrzyków pomoże...

Pozdrawiam u progu grudnia i Adwentu:)
sobota, 01 grudnia 2007, aphoper1
Komentarze
Gość: ziel, sam.multicon.pl
2007/12/02 21:34:25
a ile juz ma lat?
wiem, jak to trudne, moj poprzedni kroliczek mial przeciez raka:( najgorsze byly jego ostatnie dni, kiedy mial caly zaropialy pyszczek:( Mam nadzieje, ze Wasz dojdzie do siebie:))))